Wróciliśmy na piętro, akurat zadzwonił dzwonek kiedy wchodziliśmy do sali. Widząc, że do Rose dosiadła się Anne, przysiadłem koło Alexa. Kilka minut później do sali weszła nauczycielka, zaczęła lekcję. [...] Po 45 minutach cierpień dzwonił dzwonek, wybawienie. Spakowałem wszystko, widząc że Rose już nie ma przyśpieszyłem, złapałem ją przy wyjściu. Otworzyłem jej drzwi a kiedy spojrzała na mnie, uśmiechnąłem lekko.
- Pozwoliłabyś że cię odwiozę? - zaproponowałem, wskazując dłonią swojego crossa.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz