Spojrzałem w stronę drzwi, przed nimi stanął starszy mężczyzna o siwych włosach. Na jego twarzy gościł kilkudniowy zarost, miał na sobie nieco za dużą koszulkę z niewielką plamką na ramieniu.
- Wybacz... - szepnęła.
- Jasne, spoko. - spuściłem na chwilę wzrok. - Jakbyś zmieniła zdanie napisz do mnie na fejsie, czy coś. Cześć. - uśmiechnąłem się lekko.
Spojrzałem jeszcze raz w stronę mężczyzny, dosłownie zabijał mnie wzrokiem. Założyłem kask, wsiadłem na motor, Rose pokiwała mi lekko, odmachałem i pojechałem w swoją stronę.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz